Wojny Śląskie, cz. II.

Tytułowym terminem określamy trzy konflikty zbrojne toczone między Prusami Hohenzollernów, a Austrią Habsburgów w latach 1740-1742, 1744-1745 i 1756-1763. Ostatni z konfliktów był tylko jednym z elementów wojny siedmioletniej, która ogarnęła niemal cały kontynent europejski. Z jednej strony frontu stał Fryderyk II Wielki, który wstępując na tron pruski w roku 1740 przejmował państwo silne, o unormowanej gospodarce i dużych dochodach, władca ambitny i zdecydowany. Po drugiej stronie barykady znalazła się Maria Teresa, władczyni która także dziedziczyła państwo silne i wciąż odgrywające pierwszoplanową rolę, nie tylko w Rzeszy, ale w całej Europie.

Część pierwsza.

Władca Prus wypowiedział wojnę Marii Teresie 8 sierpnia 1744 roku. Tym razem Fryderyk II zdecydował się na uderzenie bezpośrednio na Wiedeń od strony Czech i Saksonii. Armia pruska została podzielona na 4 grupy: korpus królewski, który miał stanowić wojsko posiłkowe Karola VII, miał wędrować przez Saksonię, armia Leopolda von Anhalt-Dessau (młodszego) miała przejść przez Bramę Łużycką, a feldmarszałek von Schwerin miał uderzyć od strony Przełęczy Lubawskiej. Wszystkie te korpusy miały połączyć się w sercu Kotliny Czeskiej i liczyły w sumie ok. 50-60 tysięcy żołnierzy. To nie był jednak koniec, bowiem w celu zabezpieczenia Śląska przed kontrakcją wojsk austriackich Fryderyk II oddelegował tam 20-tysięczny korpus pod dowództwem gen. Heinricha Karla von Marwitza. Marwitz miał zadanie wkroczenia na Morawy i zajęcia Ołomuńca.

Początkowo wszystko układało się po myśli króla pruskiego. 12 sierpnia wojska pruskie pod wodzą Karola VII wkroczyły do Saksonii. Całkowite zaskoczenie Sasów zaowocowało brakiem jakiegokolwiek oporu z ich strony. Dzięki temu już 11 dni później korpus królewski osiągnął terytorium Czech, a w dniach 10-16 września zdobyta została Praga. Na zajęciu stolicy Czech zakończyły się jednak szybkie sukcesy armii pruskiej. Zaniechano marszu na Wiedeń, a starannie unikające bezpośredniego starcia wojska austriackie odcięły armię pruską od zaopatrzenia, co zaczęło owocować masowymi dezercjami. Wg autorów „Historii Niemiec” straty armii pruskiej spowodowane dezercjami mogły sięgać nawet 17000 żołnierzy. W wyniku połączenia sił austriackich i saskich Fryderyk II podjął decyzję o odwrocie w kierunku Śląska. Jednocześnie Prusakom dowodzonym przez Leopolda von Anhalt-Dessau (starszego) udało się obsadzić linię Nysy Kłodzkiej, a w hrabstwie kłodzkim gen. Johann von Lehwaldt pokonał pod Bystrzycą Kłodzką wojska austriackie i utrzymał hrabstwo w rękach pruskich.

Plan twierdzy w Koźlu w roku 1745 [źr. Podruczny G., Twierdza od wewnątrz…]

Rok 1745 zapowiadał się jako czas, kiedy do ofensywy miała przejść Austria. Uderzenie planowano z trzech stron- od zachodu działania sił głównych wspierać mieli sascy ułani, od strony Górnego Śląska uderzyć miały lekkie jednostki węgierskie dowodzone przez generała Paula Antona ks. Esterhazy. Głównymi siłami austriackimi dowodził ks. Karol Aleksander Lotaryński, który po koncentracji w rejonie Hradca Kralove miał, przez Broumov lub Kłodzko, uderzyć na Śląsk. Decydująca bitwa wydawała się być nieunikniona. Nim spotkały się główne siły, pod Kamienną Górą starły się straż przednia armii pruskiej pod dowództwem Carla Hansa von Winterfelda z 6-tysięcznym oddziałem austriackim. Niebawem doszło też do walnego starcia obydwu wrogich armii. 4 czerwca 1745 roku pod Dobromierzem (Hohenfriedeberg), nieopodal Strzegomia, skoncentrowane siły króla pruskiego Fryderyka II oczekiwały na nadciągającą armię austriacką. Naprzeciw 58700 żołnierzy austriackich (40400 piechoty i 18300 jazdy) stanęła licząca 58500 ludzi armia pruska (38600 piechoty i 19900 jazdy).

Bitwa pod Dobromierzem [źr. polska-org.pl, dostęp 22 kwietnia 2020 r.]

Bitwa zakończyła się zdecydowanym zwycięstwem wojsk pruskich. Kolejny raz w rywalizacji prusko-austriackiej okazało się jak gigantyczne znaczenie ma zaskoczenie przeciwnika i umiejętne wykorzystanie tego elementu w walce. Ok. 4 rano armia Fryderyka II uderzyła na straż przednią Sasów. Dobrze broniących się jeźdźców i grenadierów udało się zmusić do odwrotu dopiero po trzech godzinach walki. Godzinę później dowodzący armią austriacką książę lotaryński Karol zarządził odwrót, co było wynikiem odparcia jego jazdy przez bardzo silną i świetnie dowodzoną tego dnia jazdę pruską.

Do historii pruskiego militaryzmu przeszło jednak inne wydarzenie dotyczące bitwy pod Dobromierzem. W chwili, gdy piechota austriacka zbierała się do odwrotu kula armatnia zabiła ich dowódcę Thungena i raniła jednego z głównodowodzących von Dauna. Wydarzenie to spowodowało panikę w szykach austriackich, a powstałą lukę wykorzystali dragoni regimentu Bayreuth. Ich legendarna szarża rozbiła 20 batalionów i przyniosła 67 chorągwi podkreślając znaczenie i skalę zwycięstwa armii pruskiej. Austriacy stracili pod Dobromierzem ponad 10000 ludzi, Sasi ok. 2500 przy stratach pruskich wynoszących 4700 żołnierzy. Wbrew oczekiwaniom strony pruskiej bitwa pod Dobromierzem nie przyniosła Fryderykowi II pokoju ze strony cesarzowej Marii Teresy.

30 września 1745 roku doszło do kolejnej wielkiej bitwy drugiej wojny śląskiej. Tym razem wojska pruskie i austriackie stanęły naprzeciw siebie pod Soor. Pierwszy atak przeprowadzony przez pruskich kirasjerów doprowadził do rozbicia austriackich szwadronów. Celny ogień austriackiej artylerii zatrzymał jednak uderzenie prawego skrzydła wojsk pruskich, a kontratak austriackich grenadierów zatrzymała dopiero druga pruska szarża. Uderzenie centrum i lewego skrzydła armii pruskiej ponownie powstrzymała austriacka artyleria. Atak księcia Ferdynanda von Braunschweig doprowadził jednak do zdobycia pozycji austriackich dział, a w konsekwencji do zwycięskiego dla Prus zakończenia bitwy. Armia Karola lotaryńskiego utraciła niemal 7500 żołnierzy z początkowej liczby ponad 29000, natomiast Prusacy stracili niemal 4000 żołnierzy z 22500.

Dopiero jednak dotkliwa klęska zadana Sasom przez gen. Leopolda von Anhalt-Dessau w bitwie pod Kotliskami (Kesselsdorfem) stoczonej 15 grudnia zmusiła Marię Teresę do szukania rozwiązania drogą dyplomatyczną. Pokój między stronami zawarto 25 grudnia 1745 roku w Dreźnie na zasadzie „status quo ante bellum”.

Działania zbrojne w trakcie I-szej i II-giej wojny Śląskiej [źr. Prusy w okresie monarchii absolutnej 1701-1806]

Takie rozwiązanie wciąż nie satysfakcjonowało żadnej ze stron konfliktu. Warto jednak, przed przystąpieniem do opisu wydarzeń trzeciej wojny śląskiej, zwrócić uwagę na sytuację Śląska i jego znaczenie w chwili zawarcia pokoju drezdeńskiego.

W wyniku dwóch pierwszych wojen śląskich obszar prowincji uległ podziałowi. Prusy opanowały ok. 35 tys. km2 z około milionem mieszkańców, Austrii zaś przypadła południowo-wschodnia część prowincji o obszarze nieznacznie przekraczającym 5000 km2. Nie sposób pominąć faktu, że zdobycie Śląska przyczyniło się bardzo do podniesienia rangi i potencjału państwa pruskiego, które zdobyło w końcu twardy grunt i odskocznię w rywalizacji toczonej z Austrią o pierwszoplanową rolę w cesarstwie. A o znaczeniu Śląska w strukturze królestwa pruskiego świadczyć może fakt, że w drugim „Testamencie politycznym” Fryderyka II Śląsk, jako tzw. „właściwe ciało państwa”, został wymieniony obok Marchii Brandenburskiej, Pomorza, Magdeburga i Halbersztadtu. Aby jednak zintegrować nowy nabytek z resztą państwa pruskiego trzeba było na Śląsku zaprowadzić podobne struktury administracji. Ekonomia Śląska stała się podstawą rozwoju państwa pruskiego mimo, że pełna integracja miała potrwać do roku 1806. Śląsk dostarczał Prusom nie tylko żywą gotówkę, ale przede wszystkim stał się poważnym rynkiem zbytu dla produktów ze zdobywających dopiero swoją pozycję manufaktur brandenburskich. Ogromny szok dla ludności Śląska stanowiła natomiast różnica ustrojów państwowych Czech, wchodzących w skład monarchii habsburskiej, i Prus. Znaczenie wolności stanów i ich przywilejów było w Prusach mocno ograniczone. W państwie Fryderyka II władza króla była absolutna, a administracja silnie scentralizowana. Asymilacja z Prusami musiała zatem prowadzić przez zniszczenie dotychczasowego ustroju politycznego i narzucenie Śląskowi porządków nowego suwerena.

Już od wkroczenia do Wrocławia (5 stycznia 1741 roku) Fryderyk II rozpoczął systematyczny proces likwidacji stanowych organów ustroju na Śląsku. Zaczęło się od natychmiastowego zawieszenia działalności administracji habsburskiej. Z czasem Fryderyk II zagiął parol na Wrocław, któremu początkowo gwarantował zachowanie praw oraz status wolnego miasta. 7 sierpnia 1741 roku aresztowano syndyka miejskiego Johanna Heinricha von Gutzmar. Trzy dni później 5-cio tysięczna armia pruska wkroczyła do Wrocławia i opanowała strategiczne punkty miasta. Wrocław został zmuszony do złożenia hołdu królowi Prus. 11 sierpnia 1741 roku zajęto Generalny Urząd Podatkowy. 31 października tego samego roku zlikwidowany został śląski konwent i usunięto ostatecznie wspomniany wcześniej Generalny Urząd Podatkowy. Na dzień 7 listopada 1741 roku Fryderyk II nakazał stanom śląskim złożenie sobie hołdu. Utrzymano jedynie Najwyższy Trybunał Książęcy (Ober- und Fürstenrechtes). Systematycznie likwidowana była również samorządność miejska. Dość szybko dokonano wymiany rajców miejskich z katolickich na protestanckich. Urzędnicy sprawowali swoje funkcje dożywotnio (zazwyczaj), a powoływani byli przez kamery na wniosek radcy podatkowego. Na najwyższe urzędy miejskie powoływano tzw. „ludzi z zewnątrz”, którzy dodatkowo sprawdzili się już jako lojalni urzędnicy władcy Prus. Najbardziej zmianę rządów państwowych odczuł sam Wrocław. Doszło nawet do tego, że władze miasta mianował król. 11 września 1741 roku rajca Albert von Sabisch został przewodniczącym, a Johann Blohmann dyrektorem kolegium rady. Dodatkowo zmieniono rangę stanowisk w radzie miejskiej i najwyższym jej urzędnikiem, kosztem przewodniczącego, został dyrektor rady. Wprowadzono również zakaz odnawiania składu rady, a rajcy mieli sprawować swoją władzę jako urzędnicy niemal państwowi.

Na Śląsku zmieniony został także system podatkowy, zreformowano sądownictwo i stworzono nowy system militarny.

Kilka słów warto poświęcić problemom religijnym na Śląsku. Dotychczas panujący Habsburgowie byli władcami katolickimi, podczas gdy nowi dynaści z rodu Hohenzollernów byli władcami protestanckimi. Stosunek wyznawców obu wyznań był na Śląsku równy. Choć Górny Śląsk i hrabstwo kłodzkie uległy habsburskiej kontrreformacji, to Śląsk Dolny pozostał ściśle zewangelicyzowany. Dla państwa pruskiego przyłączenie tej prowincji musiało mieć zatem duże znaczenie. Przed przyłączeniem Śląska na 2,4 mln mieszkańców Prus tylko 100000 było katolikami. Po przyłączeniu Śląska liczba ludności państwa wzrosła o milion, a katolików o ok. 500000.

Wbrew obawom śląskich katolików wkroczenie Fryderyka II na Śląsk nie szło w parze z ograniczeniem kultu katolickiego ani nawet z jakimkolwiek uprzywilejowaniem kościoła protestanckiego. Ba! Panowanie Fryderyka II Wielkiego wprowadziło na Śląsk nieograniczoną wolność sumienia, co przełożyło się także na dalszy rozwój śląskiej gospodarki.

Nie zmienione zostały również granice i wszelkie terytorialne podziały kościelne. Diecezję wrocławską podzielono jedynie, zgodnie z przynależnością państwową, na części pruską i austriacką. Pod kontrolą biskupa wrocławskiego znalazły się Cieszyn i część księstwa nyskiego. Jurysdykcję nad hrabstwem kłodzką sprawował biskup praski, a diecezja ołomuniecka otrzymała zwierzchnictwo nad księstwami: opawskim i karniowskim. Bytom i Pszczyna zaś podlegały biskupom krakowskim.

Choć pokój berliński (artykuł 6) zapewniał kościołowi katolickiemu nienaruszalność stanu, to jednak nikt z zainteresowanych nie ukrywał, że pod nową władzą jego ranga z czasem spadnie, na rzecz kościoła ewangelickiego. Niemniej stan posiadania kościoła, w tym czasie, nie był zagrożony. Ciekawym pomysłem pruskiej administracji było również wprowadzenie zasady, że w danej parafii tylko jeden kościół może być uznany za główną, właściwą świątynię. Decydować miało starszeństwo danego kościoła, bez względu czy była to świątynia katolicka, czy ewangelicka. Ponadto w jednej miejscowości mógł „pracować” tylko jeden proboszcz parafialny, w którego kompetencjach miało się znajdować dopełnianie wszelkich aktów kościelnych. Protestanci otrzymali również zakaz zajmowania świątyń katolickich. Posiadacze ziemscy na obszarach kontroli pruskiej również nie mogli reformować kościołów, ponieważ tylko król posiadał „ius reformandi”, czyli prawo reformowania.

Jednym z ważniejszych następstw postanowienia o nienaruszalności Kościoła katolickiego był fakt, że zabezpieczało ono nietykalność szkolnictwa na Śląsku, co prawdopodobnie uratowało ciągłość istnienia Uniwersytetu Wrocławskiego, jak również szkół gimnazjalnych i kolegiów jezuickich.

Ogólnie rzecz biorąc w czasach rządów Fryderyka II KościóL katolicki miał w zasadzie niemal pełną swobodę funkcjonowania, a jedyną kością niezgody był stopniowo zacieśniany zakaz kontaktów zagranicznych. Spór ten z czasem nabrał takiego znaczenia, że w roku 1810 doszło do czasowej sekularyzacji niemal wszystkich dóbr kościelnych i instytucji katolickich na pruskim Śląsku.

Wiadomo już zatem, że okres między latami 1745 i 1756 król pruski Fryderyk II spożytkował na integrację nowej dziedziny z resztą ziem państwa Hohenzollernów. Czas więc nadszedł, aby przedstawić dzieje trzeciej, ostatniej, odsłony zmagań o Śląsk między Prusami i Austrią.

O tym, że do tej wojny dojść musiało świadczy najdobitniej to, jak określano na dworze Marii Teresy władcę Prus- Fryderyka II- „najgorszy i najniebezpieczniejszy sąsiad najjaśniejszego domu habsburskiego”. Król Prus bano się w Wiedniu i jednocześnie nienawidzono. Ze strony austriackiej przygotowania do nowej wojny szły pełną parą. Wszystko za sprawą hrabiego Kaunitza, który dążył do porzucenia wątpliwego sojusznika jakim była Anglia i nawiązania stosunków z Francją i Rosją. Pierwszy sprzymierzeńca pozyskał jednak Fryderyk II. 16 stycznia 1756 roku zawarto tzw. konwencję westminsterską, w myśl której Prusy zobowiązały się, że nie dopuszczą się ataku na posiadłości hanowerskie władców Anglii, natomiast dyplomacja angielska zapewniła, że nie dopuści, by subwencjonowana przez nią Rosja użyła swoich wojsk przeciw Prusom. Sojusz prusko-angielski poruszył Francję, która w tej sytuacji zdecydowała się poprzeć Habsburgów. Dyplomacja Kaunitza zaczęła przynosić oczekiwane przezeń efekty. 1 maja 1756 roku w tzw. traktacie wersalskim Francja i Austria gwarantowały sobie nienaruszalność granic i pomoc w wypadku agresji państw trzecich, jasno wskazując na Prusy i Anglię. Kolejnym ciosem dla Fryderyka II było działanie Rosji, która na wieść o sojuszu angielsko-pruskim zrezygnowała z porozumienia z Anglią i 25 marca 1756 roku zawarła przymierze zaczepno-odporne z Austrią. Jeśli dodać do tego fakt, że dyplomacja francuska nakłoniła do przystąpienia do przymierza także Saksonię, sytuacja Prus stała się katastrofalna. Jedyny sojusznik był daleko i trudno było liczyć na jego szybką pomoc, tym bardziej, że Anglicy mieli swoje problemy w Ameryce Północnej, gdzie trwała zaciekła rywalizacja o ziemię między kolonistami angielskimi i francuskimi.

Działania zbrojne w trakcie III-ciej wojny śląskiej [źr. Prusy w okresie monarchii absolutnej 1701-1806]

Przygotowania wojenne weszły w fazę ostateczną, gdy Fryderyk II rozpoczął mobilizację swoich wojsk w Prusach Wschodnich i na Śląsku. Był koniec czerwca i nadchodziły ostatnie dni pokoju.

Pierwsze kroki na arenie trzeciej wojny śląskiej postawił tradycyjnie już władca Prus przekraczając z armią granicę Saksonii 29 sierpnia 1756 roku. Słaba i nieliczna armia saska nie podjęła walki w bezpośrednim starciu i zamknęła się w Pirnie. Na odsiecz Sasom ruszyła armia austriacka pod dowództwem Maximiliana Ulysessa Browne’a, ale 1 października została pokonana przez armię pruską w bitwie pod Lovosicami. Wobec beznadziejności sytuacji Sasi skapitulowali 16 października 1756 roku, a ich armia została wcielona w struktury armii Prus. Jak podają autorzy „Historii Niemiec” do armii pruskiej wcielono ok. 20000 żołnierzy saskich.

Oblężenie Pirny [żr. wikipedia.pl, dostęp 22 kwietnia 2020 r.]

2 lutego 1757 roku w Petersburgu zawarto nowy układ między Austrią i Rosją. Padła nawet propozycja dokonania rozbioru Prus, w myśl której Prusy Wschodnie przypaść miały Rosji, Pomorze- Szwecji, Śląsk-Austrii, Magdeburg, Halle i Halbersztadt z okręgami- Saksonii, a posiadłości nadreńskie monarchii pruskiej- Francji. Jedyny sojusznik Prus- Anglia- wystawił 50000 armię najemników celem obrony, należącego do monarchów brytyjskich, Hanoweru. Geniusz strategiczny Fryderyka II nie pozwolił jednak jego przeciwnikom odnieść jakichkolwiek sukcesów, do czego predestynowała ich sytuacja polityczna.

6 maja 1757 roku doszło do ważnej bitwy pod Pragą. Wojskami pruskimi dowodził feldmarszałek Kurt Christoph von Schwerin, mający wówczas blisko 73 lata. Naprzeciw siebie stanęły armie o podobnej liczebności. 48500 piechoty i 12600 jazdy austriackiej starło się z 47000 piechoty i 17000 jazdy pruskiej. Armia feldmarszałka Schwerina odniosła pod Pragą zwycięstwo pomimo tego, że poniosła większe straty niż przeciwnik (14000 żołnierzy pruskich przeciw 13000 austriackich), a w trakcie bitwy zginął również głównodowodzący feldmarszałek Schwerin. Zwycięstwo praskie nie miało jednak większego znaczenia dla dalszego przebiegu działań zbrojnych. Austriacy dość szybko zdołali odbudować siłę i morale w swoich szeregach. Pierwsza połowa 1757 roku miała przynieść wojskom Fryderyka II sporo nieprzyjemnych ciosów. W Prusach Wschodnich armia rosyjska dowodzona przez gen. Apraksina zdołała pokonać wojska dowodzone przez gen. Lehwaldta, a Francuzom udało się z kolei rozpędzić, dowodzone przez Wilhelma Augusta, księcia Cumberland, syna króla angielskiego Jerzego II, najemne wojska hanowerskie.

Bitwa pod Kolinem [źr. wikipedia.pl, dostęp 22 kwietnia 2020 r.]

Najdotkliwszy cios spotkał Fryderyka II pod Kolinem- 18 czerwca 1757 roku, a zatem zaledwie półtora miesiąca po zwycięstwie pod Pragą. Naprzeciw siebie stanęli król pruski Fryderyk II, a ze strony austriackiej Leopold von Daun. Prusacy dysponowali armią liczącą ok. 20000 piechoty, 14000 jazdy oraz 90 działami. Siły austriackie były znacznie liczniejsze- ok. 35000 piechoty, 19000 jazdy i 154 działa.

Von Daunowi udało się rozdzielić armię Fryderyka II, który postanowił zostawić pod oblężoną Pragą ok. 50000 ludzi, a z resztą udał się pod Kolin, gdzie miał nadzieję zetrzeć się z austriackim feldmarszałkiem. Złe rozpoznanie armii austriackiej stało się główną przyczyną klęski kolińskiej. Oszacowanie armii von Dauna na ok. 40000 żołnierzy zdecydowanie mijało się z rzeczywistością.

Sam przebieg bitwy miał być, w założeniu, podobny do strategii bitwy pod Pragą. Fryderyk II zamierzał uderzyć na prawe skrzydło austriackie i zepchnąć je w kierunku rzeczki Becvarki. Problem polegał na tym, że feldmarszałek von Daun znał przebieg bitwy praskiej i zdołał w porę odczytać manewry pruskiego dowództwa. Bitwa była wyrównana, ale w miarę jej upływu do znaczenia zaczęła dochodzić przewaga liczebna armii austriackiej. Rozstrzygająca okazała się szarża kawalerii austriackiej, którą rozpoczął samorzutnym uderzeniem korpus posiłkowy szwoleżerów sasko-polskich.

Przyczyny porażki armii pruskiej? Prawdopodobnie źle dobrane miejsce bitwy- daleko od sił głównych stacjonujących pod Pragą, wspomniane wyżej niedoszacowanie armii austriackiej, być może niedocenienie siły ognia pruskiej artylerii- dobrze wykorzystana artyleria austriacka zdecydowanie ułatwiła zatrzymywanie uderzeń pruskich. Znaczenie bitwy pod Kolinem było nie do przecenienia dla obu stron. W przypadku zwycięstwa pruskiego armia feldmarszałka von Dauna zostałaby rozbita, a Fryderyk II mógłby skupić się na eliminacji Francji i walce z Rosją. Błędy dowództwa pruskiego przyniosły jednak sukces Austrii i znacznie wydłużyły zmagania stron. Fryderyk II musiał wycofać się z Czech i powrócił do Saksonii.

Bitwa pod Rossbach [źr. wikipedia.pl, dostęp 22 kwietnia 2020 r.]

Druga połowa 1757 roku była dla Fryderyka II znacznie bardziej korzystna. Najpierw doszło do bitwy pod Rossbach ( 5 listopada), gdzie Prusacy rozbili przeważające siły niemiecko-francuskie. Kampanię roku 1757 zakończyła natomiast bitwa pod Lutynią, nieopodal Wrocławia, którą stoczono 5 grudnia.

Bitwa pod Lutynią [źr. polska-org.pl, dostęp 22 kwietnia 2020 r.]

Pod Lutynią król pruski dysponował 35000 ludzi i 172 działami, podczas gdy pod dowództwem Karola Lotaryńskiego znajdowało się łącznie ok. 65000 żołnierzy i 210 dział. Przewaga armii austriackiej była zatem niemal dwukrotna. Straty armii pruskiej były niewielkie- ok. 1150 zabitych i 5120 rannych. Austriacy stracili natomiast 3000 zabitych, 7000 rannych, 116 dział i 51 sztandarów. Do tego 12000 żołnierzy austriackich dostało się do pruskiej niewoli. Głównym czynnikiem, który doprowadził do pełnego zwycięstwa wojsk pruskich pod Lutynią była doskonała znajomość terenu, na którym w przeszłości Prusacy odbywali manewry. Armia Karola Lotaryńskiego w chwili rozpoczęcia walki była rozciągnięta na ok. 5,5 mili. Fryderyk II wysłał swoją kawalerię, aby pozorowała atak na prawe skrzydło wojsk austriackich, a tymczasem jego piechota przygotowywała się do ataku na lewą flankę przeciwnika, kryjąc się przed wzrokiem Austriaków za linią niewielkich wzgórz. Niczego nie spodziewający się Karol Lotaryński wysłał posiłki na prawe skrzydło swojej armii.

Pruska piechota stanęła do boju w konwencjonalnym szyku dwóch linii. Szczęście sprzyjało tego dnia Fryderykowi II- lewe skrzydło przeciwnika, decyzją dowodzącego armią austriacką Karola Lotaryńskiego, zostało pozbawione ochrony kawalerii, a dodatkowo znajdowały się tam oddziały z protestanckiej Wirtembergii. Po krótkiej wymianie ognia Wirtemberczycy złamali szyk, a reszta austriackiej piechoty zachwiała się pod ostrzałem wciąż napierających Prusaków oraz niszczącym ogniem 12-funtowych dział pruskiej artylerii. Chcąc ratować sytuację Karol Lotaryński zaczął pośpiesznie ściągać oddziały z prawego skrzydła. Kolosalne znaczenie dla takich manewrów miało wspomniane wyżej znaczne rozciągnięcie armii austriackiej. Po 40 minutach Prusacy zajęli Lutynię. Trwającą niecały dzień bitwę zakończyło rozbicie szarzy austriackiej kawalerii przez jazdę pruską. Klęska wojsk Karola Lotaryńskiego była całkowita.

Aby jednak nie idealizować sytuacji Fryderyka II w drugiej połowie 1757 roku należy wspomnieć o zajęciu Świdnicy przez korpus Franza Leopolda von Nadasdy w dniach 11-12 listopada. Również pod samym Wrocławiem doszło do bitwy na Muchoborze Wielkim. W wyniku dużych, bo sięgających 25%, strat oddziały pruskie broniące Wrocławia pod dowództwem von Braunschweiga-Beverena odeszły na północ, w kierunku Głogowa. Wspomniane porażki przyćmiła jednak nieco późniejsza wiktoria pruska pod Lutynią. Po sukcesie odniesionym pod Lutynią Fryderyk II przystąpił do walki o odzyskanie Wrocławia. Szturmy na pozycje austriackie trwały od  11 do 18 grudnia, a 19 grudnia austriacka załoga poddała miasto na honorowych warunkach.

Zima przełomu lat 1757/1758 największy sukcesy przyniosła Rosjanom, którzy zajęli Prusy Wschodnie. Rok 1758 natomiast nie obfitował w wielkie wydarzenia militarne. Godne odnotowania są chyba tylko odzyskanie przez wojska pruskie Świdnicy- 19 kwietnia- oraz odwrót Fryderyka II z Czech i Moraw, który nastąpił w czerwcu tego roku. Królowi Prus udało się wówczas zatrzymać ofensywę rosyjską w Brandenburgii i austriacką w Saksonii.

Zasadnicze działania militarne kampanii 1759 roku rozpoczęły się dopiero z końcem czerwca. Wówczas to armia rosyjska pod dowództwem Piotra Siemionowicza Sałtykowa wyruszyła z Wielkopolski w sile ok. 40000 żołnierzy. Celem ruchów wojsk rosyjskich było bezpośrednie uderzenie na Berlin. Siły rosyjskie zostały po drodze wzmocnione przez liczący ok. 18000 ludzi korpus austriacki Gideona Ernesta von Laudona. Do zasadniczego i decydującego starcia doszło 12 sierpnia pod Kunowicami. Fryderyk II dowodził ok. 50000 żołnierzy i prowadził niemal 200 dział, natomiast armie Sałtykowa i Laudona liczyły łącznie ok. 79000 żołnierzy i dysponowały 248 działami.

Bitwa początkowo przybrała korzystny dla Prusaków obrót. Armia Fryderyka II obeszła przeciwnika od północnego-wschodu i przypuściła udany atak na flankę rosyjskich pozycji. Zachęceni sukcesem Prusacy parli do przodu, co wykorzystała kawaleria Laudona, a armia rosyjsko-austriacka dokonała szybkiego przegrupowania. Rosjanie i Austriacy szybko odzyskali utracone wcześniej pozycje i zmusili pruskie wojsko do odwrotu, który zakończył się paniczną ucieczką i rozproszeniem armii Fryderyka II. Prusacy stracili w bitwie pod Kunowicami 19000 żołnierzy, 172 działa i 28 sztandarów. Do Berlina w zwartym szyku dotarło zaledwie 3000 żołnierzy. Dla porównania straty sprzymierzonych wyniosły- 13000 rosyjskich i 2000 austriackich żołnierzy. Po bitwie pod Kunowicami Fryderyk II przeżył załamanie psychiczne, co uwidoczniło się wypowiedziami na temat braku zaufania do własnych żołnierzy: „Wszystko ucieka. Nie jestem już panem mego wojska. Sądzę, że wszystko jest stracone. Nie przeżyję katastrofy mej ojczyzny. Do widzenia na zawsze!”.

Bitwa pod Kunowicami [źr. Prusy w okresie monarchii absolutnej 1701-1806]

Kampania roku 1760, choć rozpoczęta dopiero u schyłku maja, zaplanowana była już w zimie ubiegłego roku. Von Daun miał operować w Saksonii, na Śląsku mieli działać von Laudon oraz Rosjanie. W czerwcu tego roku von Laudon zdobył Kłodzko, które pozostało pod kontrolą Austrii do zakończenia zmagań w roku 1763. Również w czerwcu Prusacy ponieśli bezprzykładną klęskę w bitwie pod Kamienną Górą, gdzie z korpusu liczącego 11500 żołnierzy uratowało się jedynie 1700. Pod koniec lipca oddziały von Laudona dotarły pod Wrocław. Blokadę miasta rozpoczęto 31 lipca. Komendant obrony miasta Friedrich Bogislaw von Tauentzien odrzucił propozycję kapitulacji. Sytuację Wrocławia uratowały wiadomości o nadciąganiu odsieczy dowodzonej przez księcia Henryka- brata Fryderyka II Wielkiego. Ponieważ posiłki rosyjskie spóźniały się (na lewy brzeg Odry dotarły dopiero 3 sierpnia), dowództwo austriackie wydało rozkaz zwinięcia oblężenia w dniu 4 sierpnia. Fryderyk II postanowił wyruszyć z Saksonii, aby wesprzeć operującego na Śląsku i broniącego dróg na Berlin brata, którego zaciekle atakowały siły austriackie i rosyjskie.

15 sierpnia doszło do bitwy pod Legnicą. 16000 Prusaków Fryderyka II odparło liczącą 25000 żołnierzy armię von Laudona, którego nie wsparł wówczas von Daun. Po zwycięskiej bitwie Fryderyk II ruszył pod Berlin, a pokonany von Laudon wycofał się pozostawiając królowi pruskiemu pełną swobodę.

Koniec roku 1761 przyniósł potencjalnie bardzo ważne dla dalszego przebiegu wojny wydarzenie- Anglia zmieniła swoje polityczne preferencje i przerwała dostawy subsydiów dla Prus. Krok ten mógł bardzo brutalnie zakończyć marzenia Fryderyka II o wielkości Królestwa Prus. Przed całkowitą klęską uratowały Prusy dwa czynniki: ogromne kłopoty finansowe i wyczerpanie wojną Austrii oraz, przede wszystkim, zmiana na tronie carskim. W styczniu 1762 roku zmarła wroga Prusom caryca Elżbieta, a jej miejsce zajął Piotr III, który był niemal ślepo zapatrzony w osobę króla Prus Fryderyka II. Wydarzenie to przeszło do historii pod hasłem „cudu domu brandenburskiego”. Już w maju stanął pokój rosyjsko-pruski, a 15000 żołnierzy rosyjskich pod dowództwem Czerniszewa stało się częścią sił zbrojnych Prus i przechyliło szalę wojenną na stronę Fryderyka II. 30 grudnia 1762 roku rozpoczęto rozmowy pokojowe na zamku Hubertusburg w Saksonii. Twarda dyplomacja pruska zmusiła Wiedeń do oddania hrabstwa kłodzkiego i nie zgodziła się również na cofnięcie ograniczeń związanych z Kościołem katolickim na Śląsku, a zatwierdzono jedynie jego status wynikający z warunków pokoju berlińskiego z roku 1742. Pokój w Hubertusburgu doprowadził do sytuacji sprzed wybuchu trzeciej wojny śląskiej.

Prusy po roku 1763 [źr. Clark Ch, Prusy…]

Jakie były skutki wojen śląskich? Prusy zajęły, a następnie utrwaliły swoje panowanie na Śląsku. Fryderyk II wyszedł obronną ręką z wojny na wielu frontach, a to dowiodło z kolei wielkiego potencjału państwa pruskiego. Wojny śląskie pozwoliły Prusom na stałe zadomowić się wśród mocarstw europejskich. Królestwo Hohenzollernów stało się siłą, z którą każdy musiał się liczyć. A Austria? Choć zachowała jeszcze przodującą rolę wśród państw niemieckich, systematycznie jednak traciła tą przewagę, by już w połowie XIX wieku ustąpić pierwszeństwa potędze państwa pruskiego, a już niebawem zjednoczonego wokół niego Cesarstwa Niemieckiego. Nie waham się stwierdzić, że kluczem do dokonania takiej zmiany ról było posiadanie Śląska- ziemi bogatej, o ogromnym potencjale ludzkim i, nade wszystko, gospodarczym, choć nie można ukrywać faktu, że z wojen między Prusami i Austrią Śląsk wyszedł mocno zniszczony, a jego ludność spadła o ok. 115000.

Bibliografia:

Clark Ch., Prusy. Powstanie i upadek 1600-1947, Warszawa 2009.

Czapliński W., Galos A., Korta W., Historia Niemiec, wyd. 2, Wrocław 1990.

Dolny Śląsk. Monografia historyczna, [red. ] Wrzesiński W. [i in.], Wrocław 2006.

Encyklopedia PWN, [oprac. Barbag J. [i in.], t. 4, Warszawa 1976.

Galas A., Galas A., Dzieje Śląska w datach, Wrocław 2004.

Heller M., Historia Imperium Rosyjskiego, Warszawa 2009.

Herzig A., Ruchniewicz M., Dzieje Ziemi Kłodzkiej, Hamburg-Wrocław 2006.

Historia Śląska, [red. Czapliński M. [i in.], Wrocław 2002.

Podruczny G., Twierdza od wewnątrz. Budownictwo wojskowe na Śląsku w latach 1740-1806, Zabrze 2011.

Prusy w okresie monarchii absolutnej (1701-1806), [red.] Wachowiak B. [i in.], Poznań 2010.

Szabo F. A. J., Wojna siedmioletnia w Europie 1756-1763, Oświęcim 2018.

Salmonowicz S., Fryderyk Wielki, Wrocław 2006.

Salmonowicz S., Prusy, Warszawa 2004.

Szymczak B., Fryderyk Wilhem, Wrocław 2006.

Wereszycki H., Historia Austrii, Wrocław 1986.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *